Jak wspomniałam na Instagramie, badałam sobie ostatnio stężenie witaminy D po 3 miesiącach od rozpoczęcia suplementacji. Większość głosujących chciała dowiedzieć się, jakie stężenie miałam przed, jaka była dawka suplementacji oraz jak to się zmieniło. Artykuł bardziej teoretyczny o witaminie D możecie przeczytać TUTAJ. A wracając do moich doświadczeń, już Wam wszystko opisuję 🙂

Początek

Od dawna planowałam wykonanie badanie stężenia witaminy D we krwi (a dokładnie 25-OH D3). Wiedziałam, jak bardzo jest ona istotna (o tym dlaczego, możecie przeczytać TUTAJ) dla naszego zdrowia. Badanie wykonałam 11 kwietnia 2019 roku. Z racji tego, że większość społeczeństwa ma niedobory tej witaminy z powodu m.in. szerokości geograficznej, w której mieszkamy oraz innych, sądziłam, że nie będę mieć prawidłowego wyniku. Nie wiedziałam jednak, że wynik będzie aż tak niski.

Dla przypomnienia umieszczam zakres stężenia witaminy D we krwi wraz z ich interpretacją.

0 – 10 ng/ml – ciężki niedobór
10 – 20 ng/ml – znaczny niedobór
20 – 30 ng/ml – stężenie suboptymalnie
30 – 50 ng/ml – stężenie optymalnie
50 – 100 ng/ml – stężenie wysokie

Spodziewałam się wyniku między 20 a 30 ng/ml. Jednak mój wynik wynosił jedynie…..12 ng/ml!

Ile suplementować witaminy D?

Standardowy przedział dawki suplementacji witaminy D dla ogółu populacji według najnowszych zaleceń wynosi między 800 a 2000IU (jednostek międzynarodowych). Według tychże zaleceń i swojego stężenia witaminy D we krwi dobrałam również dawkę suplementacji, gdyż właśnie dawka dobrana pod nasze wyniki badań jest tą najwłaściwszą. Zaczęłam od najwyższej zalecanej dawki dla ogółu populacji, czyli 2000 IU. I tak przez 3 miesiące, aż do następnej kontroli. W najnowszych zalecenia wskazane jest rozpoczęcie właśnie od najwyższych zalecanych dawek dla ogółu populacji. Później, czyli po tych 3 miesiącach, dawkę można modyfikować.

Jakie preparaty brałam?

Ja postawiłam na witaminę D (a dokładniej cholekalcyferol) w formie leku. Na początku, to jest od kwietnia do mniej więcej połowy czerwca brałam Vigantoletten 1000, 2 kapsułki dziennie razem z kwasami omega-3. Ważne jest, że gdy przyjmujemy witaminę D w formie tabletek, aby przyjmować je z tłustym posiłkiem lub tak jak ja z kwasami omega-3 bądź tranem. Umożliwi to wchłonięcie witaminy D, która jest rozpuszczalna w tłuszczach.

Później, to jest od połowy czerwca aż do teraz biorę jeden preparat – Vigantol. Jest on w formie kropelek, gdzie jedna zawiera 500 IU. Jest to wygodniejsza forma, gdyż wtedy nie trzeba witaminy spożywać z tłuszczem, bo jest już on w preparacie.

Preparat zmieniłam, gdyż od początku chciałam brać Vigantol – jest on bardziej wydajny i ekonomiczny. Za buteleczkę, która wystarcza na około 3 miesiące suplementacji w dawce 2000 IU płacimy około 10-15zł. Natomiast Vigantoletten 1000 IU wystarcza na 1,5 miesiąca i kosztuje około 25-30zł. Jednak przez pewien okres Vigantol był niedostępny w aptekach, stąd posiłkowałam się „zamiennikiem”, też w postaci leku, choć w tabletkach.

Dobrym rozwiązaniem jest również konsultacja z lekarzem pierwszego kontaktu, który po zapoznaniu się z wynikami badań może przepisać nam receptę na Devikap. On również jest w formie kropelek, a zapłacimy za niego jeszcze mniej niż za Vigantol.

Jak zmieniło się moje stężenie witaminy D po 3 miesiącach suplementacji?

Dokładnie 17 lipca 2019 roku poszłam ponownie zmierzyć stężenie witaminy D we krwi w celu sprawdzenia, czy są jej efekty oraz czy należy zmodyfikować dawkę. Spodziewałam się wyniku w granicach około 40 – 50 ng/ml. Jednak wynik wynosił jedynie 29,4 ng/ml.

Z jednej strony cieszyło mnie, że nie jest to już tak znaczny niedobór jak wcześniej, gdyż zwiększył się on ponad 2-krotnie. Jednak nadal jest to za mało, biorąc pod uwagę porę roku jaką aktualnie mamy. Dlatego właśnie napisałam, żeby nie kierować się wyłącznie porą roku, jeśli chodzi o witaminę D, w poprzednich artykule. Gdybym tak robiła, niedobór w moim przypadku nadal by istniał.

Jaką dawkę witaminy D przyjmuję teraz?

W związku z tym, że wyniki nadal mnie nie satysfakcjonowały przy przyjmowaniu 2000 IU, wg zaleceń konieczne jest zwiększenie dawki o 50% względem poprzedniej i skontrolowanie wyniku za 6 miesięcy. Czyli powinnam zażywać 3000 IU. Ja jednak dawkę zwiększyłam do 4000 IU z nadchodzącej jesieni, gdzie nasłonecznienie będzie jeszcze mniejsze. Badanie ponownie wykonam za pół roku, czyli w połowie stycznia przyszłego roku.

A Ty? Czy badałaś ostatnio stężenie witaminy D we krwi? Suplementujesz ją? Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi, gdyż jak wiecie, witamina ta jest bardzo ważna dla naszego zdrowia 🙂

*Artykuł ma na celu jedynie podzielenie się z Wami moim doświadczeniem, jednak dla bezpieczeństwa zachęcam do zbadania stężenia witaminy D3 przed podjęciem suplementacji bądź przyjmowania jej w zalecanych dla populacji ogólnej dawkach, tj. 800-2000IU. W celu dobrania indywidualnej dawki można skontaktować się również z lekarzem lub dietetykiem.

Przy tworzeniu artykułu posiłkowałam się aktualnymi zaleceniami dotyczącymi suplementacji witaminy D z 2019 roku dostępnych TUTAJ.

Leave a Reply

Your email address will not be published.